W historii nic nie zamyka sie ostatecznie"
Zbigniew Herbert, "Barbarzynca w ogrodzie".

 

 

Rozmowy przeprowadzone w Dobrej w czerwcu-lipcu 1997 przez Jana Popiela z Nowego Jorku
(Dobra miala 16 przysiolkow: Dzial, Dobrzanka, Ratny, Pleszawa, Hirisznyj Kinec, Dolisznyj Kinec, Pererowce, Siemowica...)

 

Jan Karczynski-1915, matka Adamska, nr domu 69:
-na Dziale mieszkali: Nisiewicz, Hnatusko, Hryckiewicz, Karczynski, Kowalski, Gbur, Burdziak, Demkowicz. Hnatuskow nazywali Hyryki albo Huzary. Dzisiaj na Dziale nikt juz nie mieszka.
-(...) Hnatusko mial corki: Katarzyna, Hanka, Maryska, Julka-w Pleszawie jedna, druga za Stalonym, za Demkowiczem, Maryska za Mikolajem Popielem.
-(...) Hnatusko Dobrzanski nie chodzil do 12 roku zycia, jak mial 18 lat pojechal do Ameryki, wrocil, ozenil sie tez z Hnatusko, 3 razy byl w Ameryce, wybudowal dom, dobrze uposazyl corki; Mikolaj Popiel przyszedl z Ratnego; Jozek Popiel ozenil sie u Nisiewicza, Stefan pod Przemyslem.
-na Ratnym bylo 3 Popieli, jednego nazywano "Bilyj Wus", drugiego "Jezeli", twego pradziadka Jana "Pokajannik".
-Popiel z Rzeczek byl z innych Popieli.
-kolo mnie mieszkal Hawrylo Popiel wywieziony w olsztynskie, niedaleko mieszkal tez Dziurdziewicz.
-my rozmawiali po rusku wszyscy w Dobrej, Polacy i Ukraincy mowili tu po rusku.
-diabel przyniosl nienawisc ze wschodu.
Slawki Baginskiej( ona z domu Nisiewicz) ojciec mowil : Jasko, ty Polak, ja Ukrainiec, podzielmy sie pascha, kiedy pojechalismy razem do tartaku, on zlapal mnie, my sie obcalowali.
-przed wojna byl tu spokoj
-w 1939 wysiedlono czesc ludzi na Wschod.
-w Hlomczy byl ksiadz, ktory robil spisy ludzi na wywoz do Niemiec-robili zebrania i brali ochotnikow.
- diak Suchy byl sekretarzem w gromadzie- Niemcy go zabrali do Oswiecimia.
-w 1944 Ruskie zebrali kontyngent i przyszli do mnie, zebym wiozl kontyngent do Sanoka, Stefan Demkowicz byl zastepca soltysa, wypilismy wodke: ja konia dam, powiedzial, ale ja nie pojade.- Bal sie, ze przyjda w nocy i powiesza, powiedzial, ze tak ne bude jak teraz , ze dwa rzady beda i zaraz w 1944 go banda powiesila. Duzo Ukraincow powiesili. Twoj dziadek Mikolaj byl bity przez banderowcow na Dziale. Zrobili zebranie na Dziale i pytali, co on za jeden ten Karczynski i sasiedzi powiedzieli, ze wszystkie ruskie swieta swiecil, tu byli Polakami tylko Karczynscy i Popiele.
-do cerkwi my wszystkie chodzili, ja w kosciele w Mrzyglodzie bylem tylko dwa razy w roku: na Boze Narodzenie i na Wielkanoc, ja chodzilem do cerkwi, powiedzialem ksiedzu w Mrzyglodzie a on, ze jest jeden Bog na niebie.
-ksiedzem rzymskokatolickim w Przeworsku byl Nisiewicz z Dzialu w 1907 moze 1901r.
-Ilko Stalony ozenil sie z Julka, Staszek z Dolinok Nisiewicz z Pily, pracownik kolejowy ozenil sie z Hanielka, corka Ilka Stalonego, Staszko Nisiewicz byl tu wiele razy u nas w Dobrej, podpisalismy, ze on niewinny, bo inni siedzieli, siedzial Franko Hryckiewicz.
-Krowiak siedzial w Jaworznie, bo banderowcy byli w chalupie, kiedy wpadlo wojsko.
-Franko byl z polskich Popieli, pochodzil z Dzialu, to trzecie pokolenie z Jozkiem z Sanoka, jego stryj Jozef Popiel z Dzialu, ozeniony z Dzurdziewiczowa z Dobrzanki, poszedl w 1918 do wojska, spotkal sie z Uhrynem, Uhryn go zamordowal , bo Popiel- Polak, a Uhryn- Ukrainiec, wracali z wojny do domu i Jozek Popiel nie doszedl.
-ja kolo Lublina, gdybym nie umial ruskiej mowy i ruskiego pacierza, to by to bylo samo ze mna-
-bylem na Ukrainie 20 lat temu zobaczyc sasiadow, 3 siostry cioteczne mam na Ukrainie.
-Hnat, to bylo przezwisko Nisiewicza, mieszkal na Zakoszkach.
-mojej matki mama jest z Demkowiczow
-36 razy wzywano mnie na UB do Sanoka po wyrzuceniu ludzi z Dobrej w 1947 r. i pytali czym sie ludzie tutaj zajmowali, co robili, gdzie nalezeli-chodzilem do Sanoka pieszo: pytano o Kowalskich, Demkowiczow, wszystkich, tu nie bylo czlowieka, zeby sie nie pytali- jeden z UB ozenil sie z corka Gorskiej z Dobrej, ona z domu Piecuch, on przesluchiwal, oni wszystko zapisywali, pieciu mnie przesluchiwalo, w 1948, 1949 roku, potem jezdzilem juz rowerem do Sanoka, wzywali nie tylko mnie , Janusz jezdzil, pytali czy byli w bandach, czy strzelali
-tu w Dobrej bylo cos 500 numerow.
-Buczynscy mieszkaja w gorzowskim.
-matka mojej zony wydala sie za Popiela, poszedl na wojne austriacka i tam zginal Franko i Staszko Popiel
-w Zielonej Gorze mieszkal Popielz Dobrej.
-Stefana Kowalskiego ojca brat ozenil sie z Popielka-pod Zarami mieszkal Popiel, ktory pochodzil z Dobrej, z Dzialu, umarl pod Krakowem, moj syn jezdzil na pogrzeb.
-W Nowogrodzie mieszkal Jozek Popiel i syn Franek, Jozek Popiel to Karczynskiej mojej zony przyrodni brat, jej matka drugi raz wyszla za maz za Kowalskiego.
-na Dziale bylo 5 Popieli: Franko, Mikolaj, Piotr-to byli Popiele rzymokatolicy
-jeden Popiel ozenil sie na Zakuciu.

 

kobieta spotkana na drodze, ze starych Dobrzan:
Bronka Petlowana, z domu Baginska
-nie ma komu tutaj porzadkow zrobic, stara szlachta pilnowala lasow , a teraz to tylko ciac i rabac i zabierac.
-moja mama sadzila lasy za darmo, a teraz dla swoich nie ma.
-las musi rosnac 200 lat, a kladke, ktora postawili, to ona tyle nie kosztowala, co lasu wycieli.
-Krarczynski powiedzial Krowiakowi, ze jego syn Kazik nie ma prawa do lasow, bo urodzil sie w olsztynskim.
-chcieli te lasy upanstwowic ale Czajkowscy i Gizyccy chodzili do Sanoka i nie pozwolili i zostawiono je lasami gromadzkimi.
- Andrzej Demkowicz i Polanski dzialaja, zeby te lasy odzyskac, ale je juz tak przetrzebiono, zostalo jeszcze 700 hektarow.
-za tyle lasow co zabrali powinni nam cerkiew wyremontowac i plebanie
-Karczynscy, Popiele i Demkowicze jezdzili i wykupili te dokumenty szlacheckie i mapy.
-gmina tylek wam wylata i bedziecie patyki zbierac.
-ten las nalezal kiedys do wszystkich, Nisiewicz z Siemowicy mial papiery szlacheckie.
-Bronka Petlowana(mam rozwod, jestem Baginska) moj ojciec Jozef Baginski, nr 51 w Pleszawie
-brat ojca byl soltysem w Dobrej do wysiedlenia.
-jak budowano kladke, droge, most, to las szlachecki placil za wszystko.
-chca las odzyskac, bo byli szlachta, teraz jest rabunkowa gospodarka, podobno soltys sprzedal 120 hektarow lasu, kto byl w lesie to widzial, tyle lat sie upominali o droge a gmina lasy brala i nic nie dala, Nachman byl soltysem, za soltysa Wozniaka to chociaz cos zrobili, te droge zrobili za pieniadze z lasow.
-Dobrej zabrali pastwiska, co Dobra dostala w zamian? Nic!
Nocami drzewo woza, zeby szlachta nic z lasow nie dostala.
-nowonaplywowi chca zniszczyc lasy.
-nie beda mogli krasc, gdy lasy wroca do szlachty.
-sami na siebie sciagaja biede, aby dzis, nie mysla o jutrze, zarobia w Austrii czy Wloszech i dalej beda zyc z polskiej renty.
-syn soltysa buduje w Dobrej dom, tam wyzej Dzieni.
-kiedys dzien byl wyznaczony w zimie i wtedy sie scinalo las-tym co mieszkaja na Braniewie tez sie las nalezy, tam dano im ziemie ale nie dano lasu.
-rznijmy , rabmy, bo to las ukrainski, tak tu mowia...

 

Jozef Popiel, rocznik 1915, ojciec Piotr, matka Ewa Demkowicz, corka Michala

 

...Michal Dziurdziewicz, mieszkal na Rzeczkach, powieszony przez Polakow w Zahutyniu, mial 17 lat.
Diak Suchy byl Ukraincem, podobnie jak ksiadz Hajdukiewuicz, z ktorym sie nie lubili. Diak podobno mial przed wojna nalezec do partii komunistycznej. On pochodzil z Tyrawy Woloskiej, jego zona byla Hanka. Niemcy zabrali go w 1941 roku do Oswiecimia razem z Kowalczykiem i Krajnikiem. Zabrali wtedy 7 osob zwiazanych z komunistami. Kowalczyk byl soltysem za ruskich. Jego zona pierwsza wrocila z olsztynskiego po wojnie do Dobrej.
Pamietam do dzisiaj jak wojsko polskie palilo Ulucz. Trafilem do Jaworzna.
Co sie stalo z Zydami? Niemcy ich rozstrzelali. Najpierw zabrali ich do Trepczy, gdzie bylo zydowskie getto. Za ruskich Zydzi byli gospodarzami Dobrej. Bylo tutaj 9 numerow Zydow. Zyd Lipa przechowal sie w Dobrej w lesie Rowenskim, Demkowicz, co mieszkal pod lasem Rowenskim, ich chowal i ktos chyba zameldowal i Niemcy przyjechali do niego i zabrali zone do Sanoka. On po nia pojechal , ja wypuscili, a on tam juz zostal. Zydzi dalej byli w lesie. W 1944 Demkowicz, zwany Wasiunio, trafil na Zydow w lesie i oni go udusili. Jak Ruscy przyszli, to Zydzi wrocili do swego domu, gdzie siedzial Beblik Nisiewicz. To byli Zydzi, co uciekli z getta w Trepczy. W 1944 uciekli z Dobrej do Sanoka, chodzilem do nich po wojnie, w 1945 r. jednego Zyda zabilo AK w Sanoku. Lipy uciekli wtedy do Krakowa.
Podobno na Ropie tez byli przechowywani Zydzi. Ignacy Demkowicz spotkal Zydow w lesie, chodzili i zbierali gruszki, chodzili tez po polach-powiedzieli mu : ty nic nie gadaj. Gdzie Romek Popiel teraz mieszka, tam mieszkal Zysko. Zydzi mieli karczme, mieli pola, gospodarzyli. Te Lejby to byly chlopy. Jeden Zyd bral udzial w kampanii wrzesniowej, po czym wrocil do Dobrej.
Ci Zydzi z getta musieli wyjmowac kamienie z Sanu w Miedzybrodzie. Niemcy kazali im spiewac: Hitler zloty nauczyl nas roboty a Rydz Smigly nie nauczyl nas nic.
Tu pod cerkwia Niemcy postawili bude i kazali zniesc ze wsi wszystkie zarna i postawic je przy murze. Zarna Niemcy wywiezli. Jedno zarno zostalo u Popiela, to w nocy kolejka sie ustawiala zeby mlec.
Polacy mieli za Niemcow w Mrzyglodzie swoja policje, a Ukraincy swoja w Tyrawie Woloskiej.
Jezeli chodzi o wysiedlenia na Ukraine, to Dobra nie miala prawa wyjezdzac na Ukraine, bo to byla polska wies. W 1946 chodzily tu bandy i namawialy do wyjazdu na Ukraine i cala Dobrzanka wyjechala. Po spaleniu Ulucza wlasnie w Dobrzance zatrzymalo sie czesc ludzi stamtad. W 1947 przyszedl tu pulkownik do Ukrainskiego Domu Narodowego i powiedzial: pojedziecie na Zachod, nie pojada ci, co byli na robotach w Niemczech, malzenstwa mieszane, pulkownik mieszkal na plebanii. Tu banderowcy zrobili troche roboty pozniej i wysiedlono prawie wszystkich. Ignacy Baginski byl w 1947 r. soltysem. Jego tez wysiedlono-do Ploskinii w olsztynskie, a jego brata zostawiono w Pleszawie. Wysiedlono wszystkich, ale niektorzy nie dostali karty wysiedlenczej, bo wykupili sie i wrocili.
Przed Baginskim, soltysem byl Demkowicz Stefan ale banda przyszla i zabila go na cmentarzu- to byli ci sami, co zabili Popiela, ale nie Jozefa. Andrzej Czajkowski i Staszek i Baginski , to oni siedzieli w Sanoku przed wysiedleniem.
Ruscy w 1939 wzieli na Sybir Krajnikow, jak by im kto wspomnial na szlachte , to by zaraz go wywiezli na Sybir.
Na zniszczonym doszczetnie cmentarzu, gdzie pochowana byla mojej zony matka (Kuczman), tam zapalam swieczke 1 listopada. Na tym cmentarzu zostala juz tylko kapliczka Krajnika, reszte zniszczono w ostatnich dziesieciu latach. Dwie rozwalone kaplice stoja jeszcze na Ratnym.
Na Ratnym mieszkali Popiele i ich zwali: Bilyj Wus, Jezeli i Pokajanie. Jeden Popiel z Ratnego zrobil sobie w mlodosci trumne i trzymal ja na strychu chyba z trzydziesci lat, mowil: jak umre, nikt nie bedzie musial dla mnie jej robic. Kiedy wysiedlali z Dobrej, w Sanie utopil sie polski zolnierz. I wtedy Janowi Popielowi (on ozenil sie z Rozalia Dobrzanska Demkowicz), a juz byl po drugiej stronie Sanu, wojsko trumne zabralo. Nie dowiozl jej w olsztynskie, do Zelaznej Gory. Jego zieciem byl chyba Demkowicz z Ratnego: zieciu, gdy ja ciebie wale na reke, to ty mnie sluchasz, a jak ty jestes silniejszy , to ja ciebie. On zyl dobrze z zieciem.
Moja matka byla Ukrainka i zona byla Ukrainka, nas Polakow w Dobrej bylo chyba 45 rodzin i wszyscy mieli zony Ukrainki. Przed wojna ja sie bawil na ukrainskich zabawach w Hlomczy, Uluczu, Tyrawie Solnej, Siemuszowie-nikt tam nie mowil: ty Polak, ja Ukrainiec. To ten Hitler i Stalin poroznili ludzi, ludzie duraki , dali sie poroznic. Ja pierwszy wrocil z Zachodu, spod Miedzyrzecza i zamieszkal na plebanii. Potem zem sie wybudowal. Moj syn Tadek ma teraz 6 samochodow, buduje druga kamienice, drewno z lasow dobrzanskich wozil do fabryk mebli w Wyszkowie. Teraz plebanie zjada grzyb, to sie do naprawy chyba nie nadaje.
Przed wojna bylo w Dobrej chyba 105 Demkowiczow i 95 Nisiewiczow.
Ojciec Jozefa Demkowicza z Siemowicy (Dobra 30) a moja matka, to rodzony brat i siostra.
Kiedy mnie wiezli na Zachod , to mnie juz mieli na liscie, i z Oswiecimia wzieli do Jaworzna. W Jaworznie bylo sto razy gorzej jak za Niemcow. Ja tam prowadzil warsztat szewski. Ze mna siedzial jeden Polak spod Jaroslawia, to tak mowil: panie Popiel, ja tu 3 lata siedzial za Niemcow, ja ten oboz budowal, ale dalej wolalbym siedziec za niemieckich czasow niz za tych, co teraz naszly. Czy nie mowilem tam, ze jestem Polakiem? Panie, Polaka, to tam zeby jak najpredzej zdechl, a Ukrainca tak samo. Osiem miesiecy tam w Jaworznie siedzialem. Potem pojechalem za zona, oni mi tam jej adres znalezli. Dziewiec lat mieszkalem kolo Miedzyrzecza, teraz to jest wojewodztwo gorzowskie. Czemu wrocilem? -panie, gdzie sie czlowiek wylegnie, tam go zawsze ciagnie, na to nie ma sily. Mnie tam dobrze bylo w tym Policku, bylem palaczem centralnego ogrzewania.
Jozefa Popiela, brata twego dziadka, zabili Polacy-to byla akcja wojskowa, cztery domy w Dobrej wtedy wojsko spalilo. On nie byl w UPA, wtedy sie uciekalo przed wszystkimi. Do ukrainskiej bandy zabrali Michala Dziurdziewicza, 17 lat, tam go wszy oblazly, on mieszkal na Rzeczkach, wrocil do Dobrej, i go Polacy potem powiesili.

 

 

 

Helena Polanska, zona Wladyslawa( z domu Popiel)

 

Jan i Romek, co zginal na traktorze, to moi bracia. Mysmy wrocili z Mrzyglodu dwa miesiace po wysiedleniu. Moj ojciec pierwszego stycznia 1950 roku razem z siostra mojej mamy, Bialasem, Jozkiem Demkowiczem z Siemowicy (on ma siostre w poznanskiem), Januszem, postanowili pojechac w olsztynskie i koszalinskie do rodziny. Razem dojechali do Warszawy i tam sie rozdzielili. Pojechali na dwa tygodnie. Mego ojca w olsztynskiem zamkneli na jedna noc do wiezienia. Podejrzewali, ze jest banderowcem. Tam go bili. Z olsztynskiego pojechal do swego brata, kolo Miedzyrzecza, i tam umarl. Ludzie gadaja, ze u Demkowiczow wodke wypil i poszedl na pociag i byl fioletowy, inni mowia, ze zjadl cos w restauracji. Kiedy przyjechal do Miedzyrzecza, to mial klopoty z zoladkiem i trafil do szpitala i szybko bylo po nim. Jest pochowany w Miedzyrzeczu. Tu, w Dobrej, wszyscy gadali, ze ci z olsztynskiego, co kiedys mieszkali w Dobrej, to oni go otruli.
     Janusze z Dobrej nie mieli byc wysiedleni. Ci Popiele na Ratnym to byli grekokatolicy. My byli rzymokatolicy. Ten z Dzialu, co byl gajowym , to byl rzymokatolikiem.

 

Wladyslaw Polanski: z dziada pradziada jestem Polak ale piosenki ukrainskie lepiej spiewam, niz niejeden Ukrainiec. Z ta Burdziakowa, co to tu w czerwcu byla z Chicago, to do jednej klasy chodzil. Ona pojechala na roboty do Niemiec, tak jak i ja. Kto by tam przed wojna pomyslal, ze cos takiego mogloby tu zaistniec. Wrocilem z Niemiec w 1947 we wroclawskie, do mego ojca, co go wysiedlili. Pozniej, w 1948 , wrocilem do Dobrej. Zona ojca nazywala sie Julia Demkowicz. My wszyscy zenilismy sie tutaj z ukrainska szlachta. Kto tam kiedys by wiedzial , ze ta glupota tu sie nastanie, ze diabel strzeli w narod i narod porozni. A wszystkiego dokonczyli ksieza, rzymskokatolicki mial AK, a grekokatolicki UPA, to byla taka polityka. Oni nie mysleli, zeby ludzie w zgodzie zyli, tylko zeby jeden w drugiego noz pchal.
Jestem na emeryturze. Syn ma tartak w miejscu, co sie nazywa Hubalowka. Hubale tu mieszkali kiedys. Dobrze, ze Stalin nastal, bo ksieza z Zydami i Hitler by tu zawojowali caly swiat. A Stalin jednym ukrecil morde, a Hitler drugim. Ksiadz Hajdukiewicz mial tutaj 50 indykow. A po co mu bylo az tyle? Tak, jeden mial UPA a drugi AK. To byla jedna parafia, ci ksieza. Bylem na Ukrainie, mam tam rodzine. Oni tu nie wroca, bo tu nie ma do czego wracac.
W szkole, jak religia byla, to ja bylem najlepszy uczen. Ja chodzil do kosciola i do cerkwii. Tu mojej zonie Helenie brata zabili, chlopak( Popiel) mial 14 lat.

 

Janusz, Siemowica

 

-szkola w Dobrej byla budowana przez Ukraincow przed wojna w 1936, my ja za las szlachecki wykonczyli po wojnie. Mieszkam w domu , gdzie mieszkal Jan Demkowicz wysiedlony w 1946 na Ukraine. Szlachte wysiedlono na zachod i w olsztynskie. GS zajal stara szkole na sklep, jest to wlasnosc kosciola grekokatolickiego. Teraz Polanski ma tam sklep. To dalej jest niczyje. Cerkiew nam sie podoba, trzeba by bylo ja remontowac. Czemu ludzie nie przyszli na zjazd? Ja przyszlem. Pierwszy zjazd w 1991 roku, to byla cala wies, drugi tez, a teraz nie przyszli. Lasy? Jak oni tam z Polanskim moga odzyskac 700 hektarow lasow, kiedy ten las byl calej szlachty, a nie tylko tych, co tu mieszkaja teraz. Dochody z majatku szlacheckiego przed wojna szly na spoleczne cele. A my, to o ten most, do Warszawy pisali od lat 60-tych. Ci, co ich wywieziono, to moga wrocic, a czemu ich wywieziono?-moze zasluzyli?
Moj ojciec byl ozeniony z Ukrainka z Demkowiczow i moj dziadek, Michal Janusz, tez byl ozeniony z Ukrainka. Dawno temu tu Ukraincow nie bylo, byli Rusini.
Demkowicza z Siemowicy powiesili banderowcy, a kto powiesil Demkowiczowa Dobrzanska z corka? A kto zabil Jana z Rzeczek? Kto zabil Stalonego? Trzeba bylo tu przyjsc dwa lata temu, kiedy zyl Stalony z Hlomczy, trzeba zapytac Michala Nisiewicza, co jest w Kanadzie. Jan Nisiewicz, jego brat, po wysiedleniu zostal w lesie, a razem z nim Jozek Buczynski, Jozek Demkowicz i jeszcze jeden. Wojsko ich zaszlo i powystrzelalo. Jeden byl ranny, zyje w olsztynskiem. Stalony z Hlomczy mial wyrok smierci, siedzial w wiezieniu. Dziurdziewicza wojsko zlapalo, zaprowadzilo do Mrzyglodu i go wypuscilo. Poszedl do domu i banderowcy mysleli, ze to szpieg.

Anna Kowalczyk, rocznik 1908, obecnie w Siemowicy 2

 

-meza zamordowali Niemcy w Sanoku, on komunista nie byl, wzieli go jako komuniste-wydali go ludzie z Dobrej. Zginal razem z diakiem Suchym i dyrygentem choru. Tu w Dobrej chor byl nie jaki badz. Moje dzieci mieszkaja w Sanoku i Przemyslu, uczone, studiowali. Wysiedlili mnie najpierw na Ukraine, ale wrocilam, a potem w olsztynskie, wrocilam do Dobrej z dziecmi, postawilam dom. Nie lubilam kosciolow na Pienieznie (olszynskie).
Polakow z Dobrej wysiedlono w 1947 roku tylko do Mrzyglodu.

Stanislaw Krowiak, rocznik 1929

 

Bylem w Jaworznie, z Dobrej bylo tam okolo 80 osob, zmarlo dwoch Nisiewiczow, jedna kobieta z Dobrej urodzila w Jaworznie dziecko. Do Jaworzna zabrali nas z Oswiecimia. Z Sanoka ze stacji, kiedy nas wysiedlali, zabrano do Jaworzna Hnatuskow zwanych Hyrykami. Ci, co poumierali w Jaworznie, to wzieto ich wczesniej, po drodze do Sanoka. W Rzeszowie po wojnie powieszono Demkowicza i Uhryna. Staszko z Dolinok Nisiewicz tez siedzial. Siedziala Helka Krowiak, pozniej zona Jozka Bilasa z Kanady, siedzial jej brat Witold, siedzial Gizycki. Ja mialem wtedy 17 lat. Oni nie pytali czy ty Polak, czy Ukrainiec. Diaka Suchego i Kowalczyka zabrano pewnie do Oswiecimia. Moj ojciec wozil ich do Sanoka. Karczynski tez zginal w Oswiecimiu i to zaraz na poczatku-on tu byl znanym (...) jeszcze przed wojna. Po 3 miesiacach rodzina dostala akt posmiertny.
Tu na Dziale mieszkali Nisiewicze zwani Mysiowymi. Tu stala duza kaplica, byl mlyn.
Na Dobrzance mieszkali Antosie Hnatuskowie zwani Huzarami- ich przodkowie na wojny jezdzili konno, ze skrzydlami. Wywieziono ich na Ukraine w 1946. Popiel, ktorego rzekomo otruto w olsztynskiem w 1950 r., ojciec Jana, mieszkajacego kolo cmentarza i Heleny Polanskiej, po wojnie wyjechal do Tyrawy Solnej i wrocili po wysiedleniach i zamieszkali w budynku szkoly. Bandy powiesily Franie Demkowicz, miala 18 lat, UPA powiesilo, jej ojca nazywali Demkowicz Martiak, wysiedlono ich na Braniewo, jej brata wysiedlono do Dabrowy, gmina Chrusciel. Franie powiesili,bo poszla do Mrzyglodu. Zona Michala Hnatusko byla akuszerka.

 

Jozef Popiel, mieszka w Sanoku,ul . Kolejowa, rocznik 1915

 

-W Jaworznie bylo z Dobrej 70 mezczyzn i 10 kobiet, Popieli bylo trzech.
Moi bracia Mikolaj i Michal, jeden byl w Sanoku, drugi w Mrzyglodzie, powiedzieli: my zostajemy tutaj, a ty jedz na zachod. Jak znajdziesz duza gospodarke , to daj nam znac, przyjedziemy do ciebie, a jak sie tu uspokoi, to ty przyjedziesz do Dobrej spowrotem. Wyjeli mnie z pociagu w Oswiecimiu. Mieli mnie na liscie.
Tu w Dobrej zginal 14 letni Michal(Marian)Popiel, syn Michala , mego brata, to byl brat Olgi Demkowicz z Kanady ( z pierwszej zony jej ojca). Ktos powiedzial, ze donosil do Mrzyglodu. Zastrzelili go w domu.

Jozef Demkowicz, urodzony 23 lutego 1919, przed wojna Dobra 101

W 1939 wywiezli mnie z Dobrej pod Tarnopol. Bylem mlody, to zaraz wzieli mnie do armii radzieckiej. Uciekalismy w 1941 przed Niemcami, az za Rowne, az za stara polska granice. Tam mnie wzieli do niewoli. Stamtad nas prowadzili do Chelma, do obozu. Bylo nas 40 tysiecy. Przez trzy dni siedzielismy w wagonie, panie Popiel, ile tam wtedy padlo trupow... Z obozu Niemcy wywiezli mnie w glab Niemiec. Wrocilem do Dobrej i zabrali mnie do obozu w Jaworznie. Wyciagnieto mnie z punktu zbiorczego. Oswiecim i Jaworzno. Siedzialem prawie rok. Stamtad zawiezli mnie samochodem do Braniewa, do Pakosze. Tam mieszkala Maria i Paraskewia Demkowicz. Tam poumieraly. Moja chalupa sie zawalila, ja do powiatu i tam znalem takiego goscia, co mi sie wystaral zebym do Dobrej wrocil, i jemu, zeby ta Bozia dala zdrowie. Nazywal sie Piotrowski Stanislaw, ja mowie, wiesz co Staszek, ja tu juz nie pobuduje. Ja wrocilem cos kolo 1970 roku. Janek, moj syn, co jest w Toronto, urodzil sie w 1945 roku. Pisali my za Jaworzno i ja jezdzil i nic nie pomoglo. Za Niemca bylem 3 i pol roku w obozie i nic nie dostalem. Wladek Polanski dostal. Teraz sie on o lasy stara, ale on, to nie szlachta, Polanski to nie byla szlachta. Andrzej Demkowicz, co tez sie stara, to szlachcic. Ten dom sam postawilem, a te bunkry to ruskie postawili. Czarne ludzie po nocach robili, Gruzini czy Mongoly, ono w nic nie wierzy, zrujnowali wszystko, wszystko zrabowali. Zeby jeden strzelil, gdzie tam, robota na nic. Jestem spokrewniony z Popielami, mojego ojca siostra, to matka Jozefa Popiela z Sanoka. Moja zona Emilia, jej matka Aniela, tez Demkowicz, sto lat na wiosne 1997 skonczyla. Moja matka tez Demkowicz. Czuje sie Ukraincem, ale jak kto chce, to nie musi. Gdzie potrzeba, to po polsku, gdzie, to po ukrainsku.

Jaroslawa Baginska, corka Wasyla Nisiewicza urodzonego w 1898 roku,

 

-mieszkalam na Dziale, obok twego dziadka. Moj ojciec zginal razem z Jozefem Popielem, bratem twego dziadka, na Ropie zgineli razem z Szymkiem Tyrawskim. 6 stycznia 1946, w nasze swieta Bozego Narodzenia zmasakrowalo ich polskie wojsko. Zabrano ich z domu i w stodole na Ropie ich zabito. Domy nasze spalono. Mialam 12 lat. Zostalam tak, jak stalam. Schowalam sie w krzakach, tak jak stalam, z krowa. Moja mama z domu Hynko. Moj maz Jozef Baginski, syn ostatniego soltysa w Dobrej, Ignacego. Wysiedlili go do Ploskinii, wrocilismy w 1958.
Dowodztwo wysiedlen bylo w Tyrawie Woloskiej. Wysiedlenia prowadzil ruski pulkownik. Tu w Dobrej byl polski porucznik. Zazadal liste mieszkancow, osobno gminy Rustykalnej, osobno Szlacheckiej. Ignacy Baginski zostal zaaresztowany. Jego matka nazywala sie Hryckiewicz. Brat Ignacego zostal w Mrzyglodzie.
Dzien przed wigilia, 5 stycznia przyszlo UPA, potem przyszlo wojsko. Jak wojsko wyszlo zaczeli do nich z lasow strzelac. Wojsko podpalilo 4 domy. Ci banderowcy, to niewiadomo skad to bylo.Ci, co ich zabito, to do niczego nie nalezeli. Kto byl winien, to uciekal. Zostalam sierota i poszlam na sluzbe.
Tych lasow , to nie ma komu odebrac. Te lasy, co byly dobrzanskie, to sa niepanstwowe. W Dobrej jest rozlam, wszystko zrobili ksieza. Przeciez jak nie kochasz brata swego , ta jak mozesz Boga kochac. Konserwator nie chce dac zezwolenia na remont cerkwii, droga do Ulucza jest wojewodzka, a tu dziura na dziurze. Soltysi: Bielec, Nachman ,tartaki mieli w Uluczu , to sie nakradli naszego drewna. Wozniak , to zloty chlop. Polanski chce lasy odzyskiwac. A gdzie tu wszyscy byli, jak noca wywozono drewno z lasu dobrzanskiego? A zwirownia, to byla czesc Dobrej, to bylo gromadzkie. Co mieszkancy z tego maja? Bylo mowione, ze wezma zwirownie, to zainwestuja w wies. No i co, zainwestowali?
Kiedy tu w 1958 wrocilismy, to nie bylismy zameldowani przez 6 miesiecy. Wladek Polanski nie dawal nam tu mieszkac. A dzisiaj on szlachcicow szuka. On powiedzial: Ukrainca tu przyjac, to on zaraz bedzie chcial do lasu jechac. Nikt nam naszej ziemi nie oddal, my przyjechali bez zezwolenia, przez dzien kamienie na budowe nawiezlismy, a noca nam je wywozili na droge.
Polanska nam przeszkadzala tutaj budowac.Teraz szlachty szuka. Co my tu zdrowia zjedli z nim. Corce w Bukowsku dom pobudowal z naszych lasow. My tu pierwsi wrocili. Pozniej ci z Borownicy sprzedali kilka domow i uciekli do Borownicy. Michal Demkowicz kupil dom swoj od Pryszcza. Oni tu chodzili, jak wrocilismy, i pod oknami podsluchiwali jakim jezykiem mowimy.

Andrzej Czajkowski, 93 lata, dom numer 63

 

-matka Anna Demkowicz Dobrzanska, ozenilem sie w Woli Krecowskiej, moja zona Gbur. Tu bylo w Dobrej za ciasno, Dobrzanie przenosili sie do innych wiosek. Nas wysiedlono na Ukraine, wrocilismy i zbudowalismy dom od nowa. Polanscy to nie byla szlachta. Jeden Czajkowski byl profesorem w Samborze, po wojnie profesorem w Sanoku. W Gliwicach mieszkal Julek Czajkowski.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* * *

 

stary cmentarz: kamienny, przewrocony, jedyny jaki zostal, krzyz, napis po ukrainsku: tu spoczywa Michal Dziurdziewicz 1863-1912. Kaplica Krajnika. Wszystko zniszczone.Przed 15 laty bylo tu duzo nagrobkow i kaplic. Troche kawalkow po metalowych krzyzach.
Nowy cmentarz-zalozony przed wojna. Obok nagrobka Jozefa Popiela ( napis : zginal w bratobojczym morderstwie- nagrobek postawil brat Stefan Popiel z Anglii, zolnierz Armii Andersa) nagrobek Bazylego Nisiewicza. Obaj zgineli w swieta Bozego Narodzenia, 6 stycznia 1946.

 

Mariusz Pelc- chodzi do 8 klasy miejscowej szkoly
-tu mieszkali kiedys ludzie, co wybudowali kosciol, ale kosciol zostal wykupiony przez parafian. Tu kiedys mieszkali Ukraincy, ale nie bylo wtedy asfaltowej drogi.

 

Roman Hnatusko, urodzony 13 grudnia 1934 w Dobrej, mieszka w zielonogorskiem

 

-syn Bazylego, dom kiedys w Dobrzance, sasiedzi : Bilas, Buczynski, Nisiewicz, Hnatusko.
Mieszkam w Kaczenicach kolo Nowogrodu Bobrzanskiego, wywiezli mnie w 1947, ojca wywiezli w 1939 do Kraju Krasnojarskiego, na Syberie, odwiedzilem go kilkanascie lat temu.

26 i 27 czerwca 1997 roku odbyl sie w Dobrej III Zjazd Dobrzan. Ppomyslodawca imprezy, tak jak i w wypadku pierwszego zjazdu, byl Jan Popiel z Nowego Jorku.

Kilka dni przed spotkaniem w Dobrej Jan Popiel spotkal sie z naczelnikiem gminy i poslem Ziemi Sanockiej. W czasie zjazdu w Dobrej robotnicy kladli asfalt na drodze doSiemowicy. W dniu rozpoczynajacym zjazd przez wies przejechal sluzbowym samochodem policjant.